Zagubiona.

Nie wiem co mam robić. Utknęłam w martwym punkcie. Paraliżuje mnie myśl, że muszę podjąć jakąś decyzję. Najgorzej jest jak wiąże się ona z drugim człowiekiem... Nie umiem rozmawiać, wymagać, oczekiwać. Jestem jak płynąca woda. Sama nie decyduje, pozwalam, żeby inni za mnie to robili. Nie chcę odpowiedzialności. Jestem zła na siebie i na świat. Nie wiem co mam robić. Wszystko się psuje. Każdy coś ode mnie oczekuje a ja jedyne co od siebie oczekuje to to,że wreszcie zdobędę się na odwagę i się zabiję.

Komentarze