Minuta. Godzina. Dzień. Tydzień
Kiedyś w serialu usłyszałam rzecz, którą chciałam wprowadzić w swoje życie by przetrwać. Patrzenie na to co będzie w dalekiej przyszłości napawa mnie lękiem, więc czemu nie próbować przetrwać kolejnej minuty, godziny, dnia i tak dotrwać do tej przyszłości? Może to jest rozwiązanie? Spróbowałam ale tak się nie da żyć na dłuższą metę. W ogóle nie da się żyć. Zdechnę prędzej czy później, jest mi to pisane. Przynajmniej to jest pewne w moim życiu, przynajmniej jedna rzecz.