Świadomość
Dawno nie pisałam. Zdążyłam zapomnieć jak to jest przyjemnie rzucić myśli w eter. Piszę, więc da się zauważyć, że nie postawiłam się życia. Moje myśli o samobójstwie nadal są silne. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Byłam u psychiatry, dał pierwsze leki Nie zadziałały. Dał mi drugie leki, stwierdziłam, że to pierdolę i zaczęłam ćpać. Brałam ostatnio kwasy, czułam się wspaniale. Zakończę ten post takim pozytywnym akcentem. Pięknego dnia.