Gdzie jestem?

Zgubiłam się dawno temu. Robienie porządku wokół siebie pozwala mi się odnaleźć. To pierwszy krok do robienia porządku w głowie. Gdy jedyne na co masz ochotę to zabić się i zniszczyć swoje odbicie w lustrze to skup myśli na czymś innym. Mi to pomaga. Na chwilę zapomniałam o bólu. Nienawidzę swojego odbicia w lustrze, swojego ciała, twarzy. Nienawidzę tego, że czuję się taka głupia i na każdym kroku się tylko w tym utwierdzam. Ma siebie dość. Dość tej walki, żeby udowodnić sobie i innym, że jestem coś warta. Nie chce już toczyć tej bitwy, wypisuję się.
Topię co wieczór swoje smutki w alkoholu ale to nic nie daje, czasami jest nawet gorzej. Muszę to zakończyć. Chciałabym przestać istnieć tak totalnie. Niech moje cząsteczki się rozpadną, rozlecą na kawałeczki a moja świadomość po prostu wyłączy. Nasze mózgi nie pojmują pojęcia nicości, bo się jej boją. Chcę dążyć do tej nicości, żeby już dalej nic nie było. Pustka. Totalna wszystko pochłaniająca pustka.

Komentarze