Kolejny dzień bliżej końca.

Tworzę tego bloga by uzewnętrznić swoje cierpienie nie obciążając bliskich.
Jakiś czas temu poczułam się gorzej. Nie mogę wstać z łóżka, wszystko mnie boli, nie mam na nic siły. Wiem już jak się zabije, wyznaczyłam nawet datę. Znalazłam w tym pewien spokój, ukojenie. Tym razem czuję się pewniejsza w moich postanowieniach. chce to wszystko zostawić za sobą.
Wiem, że innych męczy przebywanie ze mną. Moje życie nie ma dla mnie do tego stopnia znaczenia, że nawet nie przeszkadza mi żartowanie z mojej własnej śmierci nie tylko przy znajomych ale i rodzinie. Wszystkim będzie łatwiej jak to zrobię.

Komentarze