Ludzie to źródło cierpienia. Ludzie to źródło szczęścia.

Jestem cała roztrzęsiona. Mam dość. Zdenerwowanie, które mną owładnęło przeraża mnie. Mam ochotę coś zniszczyć, mam ochotę zniszczyć siebie. Pociąć się, wziąć coś co sprawi, że o tym zapomnę. Spalić tyle by poczuć nicość. Wszystko tylko nie to uczucie.
Z jeden strony mogę umrzeć w każdej chwili. Teraz tego pragnę nawet bardziej niż zwykle ale z drugiej strony czy to coś zmieni? I tak czuję się martwa. nie czuję, żebym żyła, nie czuję nic.

Komentarze